Ekstrakty zwierzęce stosowane w produkcji perfum

Wydzieliny z gruczołów okołoodbytniczych kota czy wydalone resztki pokarmowe wieloryba, to tylko nieliczne substancje z których tworzone są nasze perfumy. Ekstrakty zwierzęce to cenny składnik wielu znanych perfum. W produkcji perfum używane są zwykle w niewielkich ilościach ze względu na charakterystyczny intensywny zapach. Rozcieńczenie ich w odpowiedniej proporcji daje zniewalający efekt. Powszechnie docenia się ich niezwykle intensywne i wręcz kusicielskie oddziaływanie. Okazuje się, że zwierzęce nuty są doskonałymi afrodyzjakami. Aktualnie większość nut zwierzęcych wytwarzana jest sztucznie z powodu wysokich kosztów ich naturalnego pozyskiwania. Oto najbardziej popularne składniki pochodzenia zwierzęcego ukryte w perfumach.

 Ambra

KASZALOT

To wydzielina z przewodu pokarmowego wieloryba – kaszalota, która jest prawdopodobnie wynikiem jego niestrawności. Ambra unosi się na powierzchni wody, a następnie wyrzucana jest na wybrzeże oceanu. Bryły ambry często mają rozmiary pięści lub ludzkiej głowy. Ambra może przybierać barwę żółtą, szarą lub brązową. Ma konsystencję wosku. Charakteryzuje się zapachem porównywalnym do końskiego potu oraz zapachu morza. Ambra jest drogim surowcem w związku z czym stosuje się ją wyłącznie w kompozycjach zapachowych najwyższej jakości. W pozostałych zapachach używane są jej syntetyczne lub roślinne substytuty (np. z nasion hibiskusa).

 Kastoreum

BÓBR EUROPEJSKI

To żółtawa wydzielina gruczołów skórnych bobra europejskiego oraz kanadyjskiego. Bobry używają tej substancji do natłuszczania futra i znaczenia swojego terytorium. Kastoreum wysuszone na czerwonobrązowy proszek staje się niezwykle aromatyczną substancją. Świetnie utrwala perfumy dodając jednocześnie pikantnej lub orientalnej nuty. Często używane jest w produkcji zapachów męskich z uwagi na zmysłową, ciepłą i nieco przydymioną woń. Występuje także w orientalnych zapachach damskich.

 Cywet

CYWETA

Ekstrakt z wysuszonych gruczołów okołoodbytniczych drapieżnych, cętkowanych kotów żyjących w Afryce, zwanych cywetami. Istnieje możliwość operacyjnego usunięcia tego gruczołu, co uchroniłoby zwierzę przed śmiercią. Niestety, wysoka cena tego zabiegu sprawia, że zwierzęta są specjalnie w tym celu hodowane i zabijane. Inną, okrutną metodą pozyskiwania cywetu jest przetrzymywanie zwierząt w ciasnych klatkach i nieustanne ich drażnienie w celu zwiększenia ilości wydzieliny gruczołowej. Cywet po rozcieńczeniu z alkoholem ma charakterystyczny, zwierzęcy, ciepły i intensywny zapach, nieco zbliżony aromatem do piżma. Jednak cywet ma bardziej przydymiony i duszący aromat. Uchodzi za silny afrodyzjak.

 Piżmo

PIŻMOWIEC SYBERYJSKI

Wydzielina z gruczołów okołoodbytniczych piżmowca syberyjskiego. Substancję tę można pozyskać na drodze operacyjnej bez konieczności zabijania tych zwierząt. Piżmo rewelacyjnie utrwala kompozycje zapachowe, a jego intensywna woń wpływa na zwiększenie trwałości perfum. Z uwagi na ochronę rzadkiego gatunku piżmowca, w przemyśle perfumeryjnym stosowane są przeważnie syntetyczne odpowiedniki piżma. Uznawane jest za afrodyzjak.

  • Gosia Owczarek

    jej serio? fuj! i w dodatku biedne zwierzaki. My, ludzie jesteśmy okrutni:(

  • O matko :O Chyba się zastanowię nad kupnem kolejnych perfum .

    • Warto sprawdzać składniki perfum i mieć świadomość tego co się w nich znajduje…

  • PS. Czy to nie tak, że im więcej ekstraktów zwierzęcych tym droższe perfumy? Chyba takie trudniej pozyskać? .

    • Takie naturalne ekstrakty są trudne w pozyskaniu i ich pozyskanie nie należy do najtańszych, dlatego występują głównie w droższych perfumach. Na szczęście coraz częściej zastępowane są składnikami syntetycznymi…

  • W głowie się nie mieści, co człowiek wymyślił… Szkoda, że tak rzadko się o tym mówi, a perfumy reklamuje jako produkt luksusowy… tylko jakim kosztem. Jestem weganką i używam tylko kosmetyków roślinnych.

    • Dobrze jest mieć świadomość tego z czego produkowane są produkty uznawane za luksusowe. Warto używać kosmetyków na bazie roślin. Warto zadbać o nasze zdrowie i nie używać tego co oferują nam wielkie koncerny kosmetyczne. To że coś jest drogie nie oznacza, że jest dla nas dobre, nawet jeśli jest bardzo skuteczne.