Kosmetyki sprzedawane w Polsce są toksyczne? Opublikowano listę 185 toksycznych produktów!

Pasta do zębów Colgate, dezodorant Rexona, krem Garnier czy szampon Head & Shoulders to tylko niektóre z produktów mających zawierać toksyczne i potencjalnie szkodliwe dla zdrowia substancje.

Kto stworzył listę?

Listę niebezpiecznych kosmetyków stworzyła organizacja konsumencka UFC Que Choisir. Na liście znalazło się aż 185 produktów znanych marek. Czarna lista zawiera najwięcej past do zębów, antyperspirantów, kremów, płynów do płukania ust oraz nawilżanych chusteczek dla dzieci.

Z czym wiąże się stosowanie produktów umieszczonych na liście?

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez organizację UFC QUE Choisir stosowanie produktów umieszczonych na czarnej liście może wiązać się  powstaniem alergii, podrażnień, zaburzeń natury endokrynologicznej, a w niektórych przypadkach nawet z rozrostem komórek rakowych. Substancje szkodliwe dla ludzkiego organizmu wykryto w ponad 100 z badanych kosmetyków.

SZKODLIWE KOSMETYKI

Pełną listę 185 kosmetyków mogących zawierać szkodliwe substancje znajdziesz tutaj: KLIK

Jakie substancje wykryto w kosmetykach?

W 55 produktach wykryto metyloizotiazolinon odpowiadający za wywoływanie alergicznych reakcji skóry. W 44 kremach z filtrami UV odnaleziono metoksycynamonian etyloheksylu zaburzający produkcję estrogenu oraz funkcjonowania tarczycy. Duża część produktów zamieszczonych na liście zawiera parabeny znane z wywoływania alergii skórnych,  zaburzania gospodarki estrogenowej oraz zwiększania ryzyka zachorowania na raka piersi. W nawilżanych chusteczkach dla dzieci wykryto toksyczny fenoksyetanol, który w dużych ilościach może szkodliwie oddziaływać na wątrobę oraz układ rozrodczy.

Co na to producenci kosmetyków?

W odpowiedzi na listę UFC Que Choisir, przedstawiciele Francuskiego Stowarzyszenia Producentów Kosmetyków zagwarantowali, że sprzedawane kosmetyki są produkowane zgodnie z najbardziej restrykcyjnymi przepisami. Rzecznicy marki L’Oreal zapewniali natomiast, że wszelkie składniki stosowane w produkcji kosmetyków są poddawane rygorystycznym badaniom.

Oświadczenie Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego i jego członkowie zapewniają, że produkty kosmetyczne wprowadzane legalnie do obrotu na rynku całej Unii Europejskiej, w tym Polsce, są bezpieczne. Produkty te nie zawierają substancji toksycznych, których obecność w kosmetykach mogłaby zagrażać zdrowiu lub bezpieczeństwu konsumentów.

Każdy produkt kosmetyczny oraz wszystkie zawarte w produkcie składniki przed wprowadzeniem do obrotu poddawane są szczegółowej ocenie toksykologicznej i dermatologicznej. Substancje, których bezpieczeństwo budzi wątpliwości poddawane są na bieżąco dodatkowej ocenie toksykologicznej przez niezależny zespół doradczy Komisji Europejskiej złożony z toksykologów, alergologów, emidemiologów oraz ekspertów w dziedzinie oceny ryzyka.

Co na to organizacja UFC Que Choisir?

Olivier Andrault – odpowiedzialny za przygotowanie czarnej listy 185 potencjalnie niebezpiecznych produktów, stwierdził, że producenci kosmetyków byli już wielokrotnie ostrzegani przez toksykologów czy dermatologów. Niestety, szkodliwe praktyki stosowane w produkcji kosmetyków nadal nie zostały wykluczone. Olivier Andrault podkreśla, że UFC Que Choisir będzie naciskało na producentów i informowało konsumentów na całym świecie o zagrożeniach wynikających ze stosowania niektórych popularnych kosmetyków.

Apel francuskiej organizacji UFC Que Choisir

Francuska organizacja apeluje, by uważać na szkodliwe składniki kosmetyków, ponieważ są one obecne nie tylko w tańszych produktach, ale także w tych które uważamy za całkiem przyzwoite. Należy dokładnie czytać etykiety i sprawdzać skład kosmetyków. Jeżeli ktokolwiek zauważy szkodliwy składnik w danym produkcie, taką informację należy przekazać UFC Que Choisir w celu uzupełnienia danych.

Sprawdzacie etykiety kosmetyków i analizujecie ich skład? Na liście znajdują się używane przez Was kosmetyki?

 

 

  • Bardzo podoba mi się Twój wpis! Przejrzałam kosmetyki z listy – u mnie ich nie ma, bo kupuję polskie produkty, więc siłą rzeczy nie ich dotyczyło badanie.
    Wiele razy gdy mówiłam, że lubię kosmetyki Ziai, niektórzy twierdzili, że to tablica mendelejewa, ja na to, to se sprawdż loreal lub garnier 😉 Nie byli przekonani… Bo przecież to znane marki…
    Tak, sprawdzam etykiety kosmetyków, analizuję składy, ale to nie znaczy, że jak kosmetyk ma parabeny, to jest u mnie skreślony. Całościowo patrzę na to, co na siebie nakładam, co jem, ale nie uważam, że parafina w składzie kosmetyku to mój największy problem 😉

    • Jakiś czas temu kupiłam krem w sklepie z produktami naturalnymi i przeanalizowałam jego skład. Okazało się, że krem uchodzący za naturalny, tej natury ma w sobie niewiele 😛 I od tamtej pory analizuję składy produktów które kupuję, bo w dzisiejszych czasach nawet to co reklamowane jest jako naturalne nafaszerowane jest chemią, a ludzie niestety ufają reklamom czy jednemu pogrubionemu napisowi na opakowaniu. Czytanie składu jest bardzo ważne 🙂 Parafina strasznie zapycha pory i może zmasakrować twarz, też staram się jej unikać 😛

  • niestety zarówno w kosmetykach, jak i w żywności znajdują się substancje, które nie są obojętne dla naszego zdrowia.

    • To prawda, z każdej strony jesteśmy otoczeni chemią i szkodliwymi substancjami których lepiej w miarę możliwości unikać 🙂

  • O matko! Szczerze mnie przestraszyłaś w tym momencie. Kupując pragnę wierzyć, że kupuje rzeczy przetestowane, sprawdzone i niezagrażające mojemu zdrowiu.

    • Niestety wiele produktów kosmetycznych posiada dziwne składniki, które pomimo tego, że są prawnie dozwolone, to nie są bezpieczne. Trzeba sprawdzać etykiety, bo czasem naprawdę można się przerazić 🙂

  • Qursantka

    O tyle o ile etykiety żywności są dla mnie w pełni zrozumiałe to etykiety kosmetyków to jeszcze czarna magia, i nie do końca zdaje sobie sprawę co jest czym :/

    • Składniki kosmetyków najczęściej mają długie i trudne nazwy, które niewiele nam mówią. Ale warto sprawdzać informacje na temat konkretnego składnika. W Internecie informacji jest dużo i warto poświęcić trochę czasu i poczytać co jest czym i jakie skutki może powodować 🙂 Przy okazji zrobię o tym wpis 🙂

  • Izabela Kornet

    Tak jak już pisałam Ci na FB, robię kosmetyki sama. Nie jestem specjalistą, ale wiem czego unikać, jak przeczytam skład 😉

    • Ja też staram się robić kosmetyki sama 🙂 Coraz częściej unikam produktów dostępnych w drogeriach itp. 🙂

  • Ech tak ludzie chcą wszystko ulepszyć, że wszystko będzie toksyczne, wypełnione chemia i trzeba będzie siedzieć w domu żeby wszystko (kosmetyki, jedzenie, środki czystości,..) zdobić samemu 🙁

    • Dokładnie tak, jesteśmy otoczeni chemią i warto analizować skład różnych produktów, bo skutki ich stosowania mogą być różne 🙂

  • Ania in progress

    Ciekawy wpis, ale troszkę podłamujący… serio wszędzie chcą nas oszukać i tylko zarobić jak najmniejszym kosztem… to jest przerażające jak kasa rządzi światem…

    • Niestety takich czasów dożyliśmy, że pieniądze przewracają ludziom w głowach a jakiekolwiek wartości przestają się liczyć…

  • Ja czytam etykiety i głównie robię sama kosmetyki ( nawet pastę do zębów!), od wielu lat walczyłam z alergiami, a teraz po odstawieniu większości kosmetyków nagle nie mam problemu. Na blogu „sroka o” , dziewczyna rozkłada kosmetyki na czynniki pierwsze, polecam poczytać.

    • Zaintrygowałaś mnie tą pastą do zębów 🙂 Jak ją robisz? 🙂

      • z oleju kokosowego, sody, ksylitolu i olejku miętowego. Na stronie pepsi eliot jest kilka różnych przepisów. Naprawdę szybko się robi i przede wszystkim nie zawiera fluoru! 😉

  • już widziałam tą listę kosmetyków niebezpiecznych, i jestem przerażona jak często wprowadza się je do obiegu. Dobrze, że staram się coraz częściej używać naturalnych kosmetyków na bazie roślin.

    • Warto inwestować w naturalne kosmetyki, bo to inwestycja w nasze zdrowie 🙂

  • Nawet popularne pasty do zębów się znalazły na tej liście…