Jak nie postarzyć się makijażem?

Dzisiaj napiszę o czymś czego nie chciałaby zrobić żadna kobieta, a co niestety nawet nieświadomie zdarza się wielu z nas. Mam tu na myśli nic innego jak niezamierzone dodawanie sobie lat makijażem. I nie mówię tu wcale o postarzającej charakteryzacji jak do filmu lub próbie dodania sobie kilku lat przez nastolatki, ale o codziennym makijażu który zamiast upiększać, czasem sprawia, że wyglądamy jakoś tak poważniej – żeby nie powiedzieć staro.

 

Źle wyregulowane/pomalowane brwi

Prawidłowo ukształtowane i zaakcentowane brwi potrafią działać cuda niczym mini lifting twarzy. Kształt brwi wpływa na wygląd całego oka i nawet najpiękniej podkreślone oczy nie będą wyglądały dobrze, jeżeli brwi będą zaniedbane lub podkreślone w niewłaściwy sposób. Niestety wciąż często spotykanym błędem są brwi „niteczki”, które zniekształcają oko, wyglądają nienaturalnie, a przede wszystkim mało atrakcyjnie.

 

Zbyt dużo podkładu/pudru na twarzy

Nadmiar podkładu lub pudru sprawia, że twarz staje się optycznie bardziej płaska. Uwydatniają się wtedy nawet najmniejsze zmarszczki. W przypadku osób z cerą suchą wygląda to najmniej korzystnie, ponieważ przesadnie przypudrowana twarz uwydatnia wszelkie suche skórki na twarzy. Jest to w szczególności bardzo widoczne w przypadku pudru matującego, którego nadmierna ilość potrafi dodać nam kilka lat i sprawia, że twarz wygląda sztucznie.

Niezakryte cienie pod oczami

Cienie pod oczami to rzecz całkowicie naturalna i naprawdę tylko nieliczne osoby  wyglądają dobrze bez nałożonego korektora pod oczami. Oczywiście nie wszyscy używają w tym celu specjalnie dedykowanego korektora. Wiele osób posiłkuje się ulubionym podkładem czy pudrem. Oczywiście każdy sposób jest dobry o ile jest skuteczny. Bez zakamuflowanych cieni pod oczami wyglądamy na zmęczone i pilnie potrzebujące snu. Zakrycie cieni pod oczami sprawia, że nasza twarz wygląda na bardziej wypoczętą i świeżą.

 

Sztucznie przedłużone załamanie powieki

Wiele kobiet pokrywa załamanie powieki ciemniejszym cieniem i bardzo często zdarza się, że przyciemnione załamanie powieki jest przez kobiety sztucznie przedłużane i sięga po prostu za daleko. Sprawia to wrażenie opadającej powieki, którą jak najszybciej trzeba poddźwignąć do góry.

Nieprawidłowo namalowana kreska

Eyeliner może stać się naszym przyjacielem lub wrogiem. Wszystko zależy od sposobu w jaki go zaaplikujemy. Koniec narysowanej kreski powinien delikatnie unosić się ku górze. Niestety wiele osób rysując kreskę eyelinerem podąża za naturalnym kształtem oka i koniec kreski wygina ku dołowi, dzięki czemu oko wygląda na smutne i zmęczone.

Źle dobrane cienie do powiek

Makijaż oka w którym chcemy wyglądać młodo powinien być pozbawiony jaskrawych cieni oraz perłowego czy metalicznego połysku. Takie kolory wyjątkowo podkreślają nawet najmniejsze zmarszczki i nierówności na skórze. Dużo lepszym rozwiązaniem jest wybór matowych cieni w stonowanych kolorach.

Nieprawidłowo nałożony bronzer

Prawidłowo zaaplikowany bronzer powinien uwydatnić nasze kości policzkowe. Nałożony za wysoko sprawi, że policzki staną się płaskie. Zaaplikowany zbyt nisko sprawi, że będziemy mieć jedynie ciemniejszą smugę na twarzy, która w najlepszym przypadku wyszczupli twarz, a w najgorszym sprawi, że będziemy wyglądać na ubrudzone lub jakbyśmy miały zarost na twarzy.

Źle nałożony róż do policzków

Często popełnianym błędem jest tworzenie na środku policzka okrągłego rumieńca kojarzącego się z rosyjską matrioszką lub clownem. Taki sposób nakładania różu kojarzy się ze starszymi paniami, które dość często przesadzają z makijażem i uważają, że nadmiar każdego z użytych produktów sprawi, że staną się piękniejsze, młodsze i atrakcyjniejsze. Wiele osób aplikuje róż do policzków za wysoko lub za nisko. Czasami po prostu za bardzo przy tym kombinujemy. Warto wiedzieć, że jednym z najlepszych sposobów na nałożenie różu jest jego zaaplikowanie na kości jarzmowej i delikatne roztarcie, tak aby róż subtelnie wkomponował się w całość makijażu.

 

Nieprecyzyjnie pomalowane usta

Jeżeli nakładamy szminkę lub pomadkę w mało precyzyjny sposób, nie aplikując produktu w kącikach ust oraz nie docierając do ich naturalnych granic, sprawiamy, że usta stają się węższe. Wąskie usta są charakterystyczne dla osób starszych. Z upływem lat nasze usta stają się naturalnie węższe, dlatego jeżeli zależy nam na odjęciu sobie lat, nakładajmy pomadkę bardzo precyzyjnie, docierając do naturalnych granic ust. Ten zabieg sprawi, że usta będą wyglądały zdrowo i wizualnie będą wydawały się pełniejsze.

 

Zdarzyło się Wam kiedyś nieświadomie popełnić któryś z tych błędów? Czego staracie się unikać wykonując makijaż? Koniecznie dajcie znać w komentarzach.

  • Edyta Zukowska Tymczyszyn

    Ja tam się prawie wcale nie maluję… I też żyję:):):)

  • Kiedyś kupowałam za ciemnie podkłady i czułam się jak miss świata haha! Na szczęście udało mi się rozprawić z głupotami z pomocą koleżanki makijażystki. DObry artykuł z cyklu ‚ku przestrodze’ :).

    • O tak, ja też gdy zaczynałam przygodę z makijażem kupowałam za ciemne podkłady hah!:) Chyba nawet w gimnazjum kupiłam jakiś podkład Under Twenty którego odcień był okropny… Szkoda, że zauważyłam to dopiero po jakimś czasie… Jak sobie o tym przypominam, to nie mogę uwierzyć jakim głupolem się kiedyś było 🙂

  • Ciekawy wpis, makijaż od tej drugiej strony, z pewnością bardzo przydatny. 🙂

    • Mam nadzieję, że wiele osób skorzysta z tych informacji i uniknie makijażowych wpadek 🙂

  • Teraz chyba najbardziej rzucają się w oczy brwi (przynajmniej ja trafiam na takie panie 😉 ). I to nawet nie popularne kiedyś niteczki, a czarne brwi o grubości chyba z pół centymetra! Ile razy widziałam naprawdę ładną dziewczynę, o delikatnej urodzie, która zrobiła sobie krzywdę malując czarne, grube krechy.

    • Haha! 🙂 Wiem o czym mówisz i nie mam zielonego pojęcia skąd wzięła się na to moda. Bo cienkie niteczki były wyrazem przesadnej regulacji brwi. Nie mogę zrozumieć skąd wziął się pomysł na grube brwi. Ja wiem, że naturalność jest ważna, ale dodawanie objętości brwi wygląda jakoś tak odpychająco. 🙂

  • ciekawy wpis – Może dodasz następnym razem zdjęcia obrazujące na czym polega błąd? Obraz działa silniej niż tysiąc słów 😉

    • Mam taki plan, aby w kolejnych wpisach tego typu dodawać zdjęcia. Też wolę wpisy ze zdjęciami. 🙂

  • Wydaje mi się, że można by to podsumować jednym zdaniem, że „Nadmiar postarza”.
    Czytając zdanie „Cienie pod oczami to rzecz całkowicie naturalna i naprawdę tylko nieliczne osoby wyglądają dobrze bez nałożonego korektora pod oczami” Miałam nadzieję, że jego druga część będzie brzmieć „i naprawdę dlatego nie powinniśmy się nimi przejmować”. Nie mam chyba w sobie zgody na nieustanną walkę z naturą, wiele osób podoba mi się z cieniami pod oczami i nie uważam, że zawsze i na każdą okazję trzeba je likwidować.

    • Nadmiar zwykle jest szkodliwy 🙂 Wychodzę z założenia, że cieni pod oczami lepiej nie mieć niż je mieć. 🙂 Twarz z cieniami wygląda na bardziej zmęczoną. Oczywiście, że z naturą ciężko wygrać, ale często nie potrzeba makijażu, a odpowiedniej i regularnej pielęgnacji, która załatwi sprawę. 🙂

  • Choć w sieci jest tyle tutoriali makijażowych to na ulicach coraz więcej klaunów. Młode i śliczne dziewczyny skutecznie obrzydzają swoim wyglądem, a przecież nie potrzebują tony pudru by wyglądać ładnie i na swój wiek.

    • To całkowita prawda! 🙂 Młode dziewczyny zwykle są tak śliczne, że nie potrzebują makijażu. Czasem też bardzo delikatne podkreślenie urody sprawi, że będą wyglądać oszałamiająco. Tymi niepotrzebnymi warstwami podkładów, sztucznych rzęs i intensywnych odcieni szminek przykrywają tak naprawdę, to co mają najwspanialsze.

  • Makijaż może zrobić wiele także złego 🙂 sama jeszcze się uczę jak zakrywać moje ciemne sińce

    • To całkowita prawda! 🙂 Czasem makijaż może nas bardzo oszpecić 🙂

  • Edyta Zukowska Tymczyszyn

    Bardzo fajne rady:) Jak już któraś z dziewcząt wcześniej zauważyła przydałyby się zdjęcia lub filmy pokazujące z jednej strony jak nie należy nakładać make up, a z drugiej jak nie wolno tego robić żeby sobie nie zaszkodzić 🙂

  • Zgadza się, makijaż może odjąć nam lat lub dodać w kilka sekund kilka…w sumie warto używać kosmetyków oszczędnie 🙂

    • O tak, używanie kosmetyków w oszczędny i minimalistyczny sposób robi więcej dobrego niż nakładanie sporej ilości kosmetyków na twarz 🙂

  • Rety, ile pięknych dziewczyn chodzi po ulicach a tak szpecą się nieumiejętnym makijażem! I to młode kobiety, często jak odwożę siostrę do LO właśnie takie nastolatki straszą tam wyglądem…

    • To prawda, czasem prześliczne młode dziewczyny same sobie szkodzą. Zwykle nawet nie mają konieczności nakładania tego wszystkiego na twarz, a mimo wszystko to robią i zamiast delikatnie podkreślać urodę, robią sobie krzywdę…