Puder ryżowy to czysta chemia?

Wielu osobom mogłoby się wydawać, że zyskujący coraz większą popularność puder ryżowy to sama natura, na dodatek o niebo lepsza od tradycyjnych pudrów dostępnych w drogeriach. Polecany jest osobom z cerą mieszaną i tłustą, ponieważ jego wyjątkowe działanie polega na absorbowaniu nadmiaru sebum i sprawianiu, że nasza twarz staje się idealnie matowa i gładka. I powiem Wam, że ja również przekonana byłam o tym, że głównym składnikiem pudru ryżowego jest ryż – logicznie ma to przecież sens. Kilka dni temu sięgnęłam po losowo wybrany „puder ryżowy” i przeanalizowałam jego skład. Co ciekawe skład ukryty był pod naklejką i aby go zobaczyć, naklejkę trzeba było zerwać – teraz już chyba wiem dlaczego został ukryty. 😉

Obietnice producenta

Profesjonalny Puder Ryżowy – Ultralekki, profesjonalny puder ryżowy Ingrid o długotrwałym działaniu matującym. Kosmetyk absorbuje nadmiar sebum, dzięki czemu skóra jest jedwabiście gładka, bez efektu błyszczenia przez wiele godzin. Transparentna formuła nie obciąża makijażu oraz idealnie dopasowuje się do koloru skóry. Polecany do każdego typu cery, szczególnie mieszanej, tłustej oraz ze skłonnościami do trądziku.

 

Jak jest w rzeczywistości?

Puder matuje skutecznie, jednak efekt nie utrzymuje się przez wiele godzin. W ciągu dnia niezbędne są poprawki. Puder jest biały, w związku z czym aplikacja nadmiernej jego ilości na twarz może spowodować efekt topielicy. Niewielka ilość pudru wystarcza, aby lekko zmatowić twarz. Puder nie zakrywa przebarwień ani wyprysków – a w moim przypadku w wyniku jego stosowania takie się pojawiły. Byłam strasznie ciekawa dlaczego i teraz już wiem. 🙂

Skład Pudru Ryżowego

Talc – talk posiada właściwości fizykochemiczne odpowiedzialne za powstawanie nowotworu. Ponadto, talk z łojem, potem i kosmetykami tworzy izolującą mazistą substancję zaburzającą oddychanie i czynności wydzielnicze skóry. Może przyczyniać się do rozwoju stanów zapalnych oraz ropnych gruczołów apokrynowych i łojowych.

Dimethylimidazolidinone Rice Starch otrzymywany w reakcji ze skrobią ryżu. Jeżeli puder ryżowy kojarzył się Wam do tej pory ze zmielonymi ziarnami ryżu, to wyprowadzam Was z błędu 😛

Nylon-10/10 – mikroplastik wykorzystywany również w produkcji ubrań czy wykładzin. Nylon jest materiałem, którego produkcja w pełni zależy od ropy naftowej.

Magnesium Stearate – zmniejsza pylistość kosmetyku i uchodzi za tani i skuteczny wypełniacz zwiększający objętość danego produktu. Stosowany jest także w suplementach – przyjmowany regularnie może tworzyć na ścianach jelit nieprzepuszczalną powłokę, która zapobiega wchłanianiu się pozytywnych substancji z naszego pożywienia do organizmu. W grudniu 2011 Światowa Organizacja Zdrowia znalazła w stearynianie magnezu substancje toksyczne, które powstały przez produkcję w nieodpowiednich warunkach. Naukowcy zwracają uwagę, że zanieczyszczenie stearynianu magnezu przy produkcji jest bardzo proste.

Polypropylene – tworzywo sztuczne, które można znaleźć m.in. w plastikowych opakowaniach. Często znajduje zastosowanie jako ścierniwo (malutkie granulki) w peelingach. Peelingi z jego zastosowaniem zostały zakazane w USA z uwagi na szkodliwe działanie mikrodrobinek, które zanieczyszczają wodę i szkodzą wodnym stworzeniom.

Kaolin – środek przeciwzbrylający, przyczynia się do kumulacji glinu w organizmie i jest jednym z najważniejszych czynników powodujących chorobę Alzheimera. Przyczynia się do zaburzeń pamięci, równowagi, koncentracji, osłabienia pracy trzustki i powstania osteoporozy. Zatyka pory, co utrudnia prawidłowe funkcjonowanie skóry.

Silica popularny wypełniacz w kosmetykach, który może prowadzić do przesuszania skóry. Wykazuje silne właściwości matujące i rozpraszające światło, dlatego tak chętnie stosowana jest w kosmetykach.

Ethylhexyl Palmitate – może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników. Stwarza wysokie ryzyko powstania alergii skórnej i wyprysków. Może przyczyniać się do swędzenia skóry.

Isocetyl Stearoyl Stearate – może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników i zaostrzać objawy trądzikowe.

Parfum (Fragrance) – substancje zapachowe, które są jedną z częstych przyczyn powstawania alergii. Jedna kompozycja zapachowa może zawierać około dwustu substancji zapachowych, a każda z nich wykazywać działanie alergizujące. Kierowanie się zapachem kosmetyku przy jego wyborze jest błędem, który może odbić się na naszym zdrowiu. Niektóre związki mogą być wchłaniane przez skórę, odkładać się w organizmie i powodować raka.

Phenoxyethanol – konserwant powszechnie stosowany w kosmetykach. Liczne badania wykazały, że może powodować skutki szkodliwe dla mózgu i układu nerwowego, nawet przy umiarkowanym stężeniu. Może być drażniący nawet w bardzo niskich dawkach.

Hydrogenated Polydecene – substancja syntetyczna. Nie powinien być łączony z materiałami utleniającymi. Nie ma dostępnych informacji dotyczących toksyczności, rakotwórczości czy mutagenności. W związku z brakiem takich informacji jedne źródła przyjmują ten składnik jako bezpieczny, inne natomiast jako składnik nieznany i mogący szkodzić zdrowiu.

Triethylhexanoin – jego wpływ na zdrowie, właściwości niebezpieczne oraz wpływ na środowisko pozostają nieznane.

Petrolatum – produkt destylacji ropy naftowej. Nie wchłania się z jelit i skóry. Zatyka pory, absorbuje kurz i bakterie. Hamuje wymianę gazową i metaboliczną w skórze. Uniemożliwia swobodne wypływanie łoju na powierzchnię skóry. Sprzyja powstawaniu zaskórników oraz trądziku, utrudnia regenerację skóry. Przyspiesza procesy starzenia.

Ethylhexylglycerin – konserwant, którego stosowanie zabronione jest w środkach używanych wokół oczu. Jeżeli znajdzie się w okolicy oczu może wywołać różnego rodzaju podrażnienia.

Podsumowanie

W sieci znaleźć można sporo pozytywnych opinii na temat tego pudru. Nazwa chwytliwa, cena niska, działanie wystarczające i  wydawać mogłoby się, że nic więcej do szczęścia nie potrzeba. Jednak chciałabym Wam uświadomić, że warto sprawdzać skład kosmetyków, ponieważ ich nazwa to jedno, a składniki to drugie. Nie wszystko co tanie i z pozoru fajne powinno cieszyć się Waszym zainteresowaniem, bo w efekcie może wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Jeżeli jesteście posiadaczkami pudru ryżowego z ciekawości zerknijcie na jego skład. Jestem ciekawa czy tylko mi trafił się taki „puder ryżowy”, czy z produktami innych firm jest podobnie. Ten artykuł nie jest żadną antyreklamą, lecz przestrogą i próbą uświadomienia, że niektóre składniki zawarte w kosmetykach pomimo iż są prawnie dozwolone, to ich działanie może być szkodliwe dla zdrowia jeżeli nie teraz, to w przyszłości i przed tym chciałabym Was ustrzec. Kupujcie świadomie. 🙂

Sprawdzacie skład kosmetyków przed ich zakupem?

  • Dobrze wiedzieć na co zwrócić uwagę, dziękuję za wyczerpujący artykuł

    • Mam nadzieję, że coraz więcej osób będzie interesowało się składem produktów po które sięgają – nie tylko kosmetyków, ale również żywności czy odzieży 🙂

      • masz rację, żywność zawsze czytam, kosmetyki natomiast tylko niektóre. Jeszcze nie weszło mi to w nawyk.

        • Dokładnie tak 🙂 Warto sprawdzać skład produktów, bo nasze zdrówko jest najważniejsze 🙂

  • Paulina

    Ciekawy wpis, jestem podobnego zdania i osobiście nigdy nie przepadałam za tego typu pudrami 🙂

    • Warto sięgać po kosmetyki z naturalnym składem, bo tylko takie faktycznie działają, a przy okazji nie są szkodliwe 🙂

  • Niektóre te wszystkie „pudry ryżowe”, które z ryżem niewiele wspólnego mają, zawierają czystą chemię, to fakt. Warto jednak zwrócić uwagę na te, które w swoim składzie mają same naturalne składniki 🙂

    • Dokładnie tak, warto sięgać po kosmetyki z naturalnym składem, bo tylko takie produkty faktycznie pomogą naszej skórze 🙂

  • Zaintrygował mnie ten „efekt topielicy” 🙂 Co on oznacza? Ekstremalnie bladą cerę? Czy coś innego?

    • Chodzi o ekstremalnie bladą cerę, którą wygląda bardzo nienaturalnie, gdy użyjemy zbyt jasnego pudru lub podkładu na twarzy 🙂

  • Kaolin to inaczej biała glinka, pierwsze słyszę żeby kumulowała glin w organizmie i miała coś wspólnego z Alzheimerem, ale glinka glince też nie jest równa. Poza tym masz rację – na rynku są okropne kosmetyki udające naturalne, bo nie ma żadnych prawnych regulacji, a konsumenci nie są nauczeni sprawdzania co jedzą lub co w siebie wcierają.

  • Można by zrobić z tych składników wykładzinę dywanową, a nie puder……

  • Skład jest porażający wręcz :/

  • Dla przykładu w pudrze ryżowym Paese, który posiadam, skład prezentuje się następująco: Oryza Sativa (Rice) Powder, Magnesium Stearate, Parfum, Phenoxyethalon, Ethylhexylglycerin

    • Warto sprawdzać skład naszych kosmetyków, bo czasem można się dużo ciekawych rzeczy dowiedzieć 🙂 Szału w składzie nie ma, ale z pewnością jest lepszy od składu mojego pudru 😛

  • Super, że uświadamiasz czytelnków przed szkodliwymi produktami 🙂
    przyznam, że nie sprawdzam składu kosmetyków,bo nie rozumiem tych nazw. Ale może czas się nauczyć kilku, aby wiedzieć czego unikać.

    • Planuję zrobić listę składników, których w kosmetykach warto unikać, tylko to strasznie czasochłonne zajęcie 😛

  • Jak dobrze o tym wiedzieć. Nie zdawałam sobie z tego sprawy. 🙁
    Bookendorfina

    • Zawsze warto sprawdzać skład danego produktu, unikniemy wtedy rozczarowań 🙂

  • Kasia Spałek

    No nie, aż wierzyć mi się nie chce… Byłam pewna że ten puder jest naprawdę eko i byłam o krok od zakupu. Dzięki za te informacje, będę od dzisiaj go unikać.

    oneofthebillion.blogspot.com

    • Puder ryżowy pudrowi ryżowemu nierówny 😉 Warto sprawdzić skład konkretnego produktu przed jego zakupem 🙂

  • Wow, planowałam kupić taki puder, ale innej marki, lepiej przeczytam skład

    • Warto zajrzeć do składu i go przeanalizować przed zakupem 😛

  • Bardzo trafne uwagi, ja często używam apki cosmetics scan i jest tam serio dużo fajnych informacji na temat składów poszczególnych produktów 🙂

    Karola, http://www.klosinska.com

    • Takie aplikacje są bardzo pomocne i zawsze warto z nich korzystać 🙂

      • KrasnaLove Myśli

        Właśnie sobie zainstalowałam tą aplikację, bo nawet nie miałam pojęcia, że taka istnieje 🙂

  • agnesssja

    Wow…a właśnie miałam zamiar kupić…

    agnesssja.blogspot.com

    • Zawsze warto przeanalizować skład danego kosmetyku przed jego zakupem 🙂

  • O rany! Ale może to tylko Ingrid? Może jakieś inne ryżowe pudry mają lepsze składy?

    • Inne pudry z pewnością mają odmienne składy 🙂 Warto je sprawdzić i przeanalizować przed zakupem żeby nie kupić badziewia, którego lepiej nie aplikować na skórę 😛

  • Hmm…kaolin to środek przeciwzbrylajacy? Zawsze myślałam, że to oznaczenie białej glinki.