Testowanie kosmetyków na zwierzętach – czy wiecie w jaki sposób się to odbywa?

Dziś chciałabym poruszyć problem którego wiele osób nie dostrzega. Problem wobec którego dużo osób pozostaje obojętnych, ale na szczęście sporo osób jest nim także całkowicie poruszonych i chwała im za to. Żyjemy w dość dziwnych czasach, w których pieniądz stawiany jest ponad wszystkimi wartościami, a żądza zysku tak silna, że coraz częściej przyjęło się sięgać po najokrutniejsze metody służące osiąganiu korzyści. Dlaczego firmy stosują takie procedury? Odpowiedź jest prosta i jednocześnie tragiczna – pieniądze.

Corocznie z powodu eksperymentów ginie w męczarniach 50-100 mln zwierząt

1

Na pewno większości z Was przynajmniej kilka razy w życiu obiło się o uszy, że jakiś kosmetyk lub środek chemiczny testowany był na zwierzętach. Zastanawialiście się kiedykolwiek co to dokładnie oznacza? Na czym właściwie polega testowanie, na jakich zwierzętach jest praktykowane i w jaki sposób się odbywa? Ostatnio postanowiłam zgłębić ten temat i wiecie co? To czego się dowiedziałam jest tak przerażające i uważam, że należy głośno o tym mówić. Trzeba uświadamiać ludzi, że za wieloma dobrze nam znanymi kosmetykami i produktami do pielęgnacji kryje się mroczny proceder.

W jaki sposób przeprowadzane są badania?

 Test Draize’a – badanie toksyczności ostrej

Test najczęściej przeprowadzany na królikach i świnkach morskich. Testowaną substancję aplikuje się zwierzęciu pod powiekę. Króliki ubrane są w specjalne kołnierze uniemożliwiające drapanie podrażnionego i swędzącego oka. Testy z reguły trwają ok. 24 godzin. W tym czasie zwierzęciu aplikowana jest coraz większa ilość badanej substancji (np. szamponu do włosów). Następnie zwierzę obserwowane jest przez 14- 21 dni. W przypadku nieodwracalnych uszkodzeń oczu lub skóry zwierzę jest uśmiercane. Oczywiście przed upływem tego czasu zwierzę przeżywa okropną męczarnię, bardzo często doznaje silnego zapalenia spojówek lub jego oko zostaje całkowicie zniszczone i zwierzę traci wzrok. Jeśli do znacznych podrażnień nie doszło, zwierzę może zostać wykorzystane do testów ponownie.

21

 Test na podrażnienie skóry

Ostrzyżone i częściowo okaleczone partie skóry królika poddaje się działaniu testowanych substancji. Mogą przy tym wystąpić podrażnienia skóry i stany zapalne. Zwierzę w tym celu przetrzymywane jest w specjalnej klatce lub wyposażone w obrożę uniemożliwiającą lizanie czy drapanie ran.

16

Rabbits in stocks, Bangkok University, Thailand 1989

18

19

20

22

24

 Test LD50 – test na tzw. „dawkę śmiertelną”

W przypadku testów na toksyczność za materiał badawczy służą myszy lub szczury. Każde ze zwierząt otrzymuje określoną dawkę testowanej substancji. Badana substancja dodawana jest do pokarmu lub serwowana ssakowi poprzez zmuszenie do połknięcia środka za pomocą sondy wewnętrznej. Niektóre substancje wstrzykiwane są domięśniowo, dożylnie albo zwierzę musi je wdychać. Po upływie kilku dni u zwierząt występują skurcze, paraliż oraz inne reakcje, włącznie ze śmiercią.

25

27

10

Testy na psach

3

4

Testy na kotach

6

7

9

Testy na małpach

11

12

13

14

15

Metody alternatywne w stosunku do testów na zwierzętach

Wykonywanie testów na zwierzętach wcale nie jest konieczne. Świetną alternatywą są badania komórkowe in vitro będące przyszłością nauki. Dotyczą one badania procesów biologicznych w warunkach sztucznych, czyli poza żywym organizmem. W tym celu prowadzone są hodowle komórkowe mające w założeniu utrzymanie przy życiu oraz namnożenie komórek organizmów żywych. W zależności od potrzeby mogą być to hodowle bakterii, drożdży, komórek roślinnych czy zwierzęcych. Badania te pozwalają na testowanie cytotoksyczności kosmetyków, jak m.in. wchłaniania przez skórę, działania żrącego na skórę oraz ostrej fototoksyczności. Ich przeprowadzenie jest stosunkowo proste, a co najważniejsze dają rzetelne, porównywalne i odtwarzalne wyniki nie powodując przy tym cierpienia.

Coraz częściej badania przeprowadzane są także na sztucznej skórze. Modele sztucznej skóry są aktualnie niezastąpione w badaniu przenikalności składników aktywnych kosmetyków w głąb skóry. Wyniki uzyskiwane za pomocą badań na sztucznej skórze są w ogromnym stopniu zbliżone do wyników eksperymentów przeprowadzanych na zwierzętach.

 

Czy istnieje sensowne uzasadnienie testów na zwierzętach?

Nie ma żadnego logicznego i sensownego uzasadnienia przeprowadzania testów na zwierzętach. Testy na zwierzętach oparte są na założeniu podobieństwa modelu zwierzęcego do modelu ludzkiego. Jednak skoro istnieją metody alternatywne, testy powinny być przeprowadzane z ich wykorzystaniem. Męczenie zwierząt nie znajduje aktualnie żadnego uzasadnienia.

Nie można usprawiedliwiać wykonywania testów na zwierzętach tłumacząc, że tego rodzaju badania mają dostarczyć jak największego pożytku, korzyści i wiedzy. Równie dobrze można byłoby usprawiedliwiać używanie ludzi wbrew ich woli do eksperymentów, ponieważ takie działanie przyczyniłoby się do rozwoju nauki. Rozwój nauki nie powinien odbywać się za wszelką cenę. Nie może odbywać się kosztem słabszych, nie mających możliwości się bronić  istot. W historii mieliśmy już przypadki, w których żądza wiedzy okazała się silniejsza od etyki i wartości ludzkich. Doskonałym przykładem są badania dr Mengele podczas II Wojny Światowej.

Co z zakazem testowania na zwierzętach?

W Europie obowiązuje obecnie całkowity zakaz testowania kosmetyków i ich składników na zwierzętach. Zakaz testowania na zwierzętach wprowadzany był stopniowo. W 2004 roku wprowadzony został zakaz testowania na zwierzętach gotowych produktów kosmetycznych. W 2009 roku zakazano testowania na zwierzętach także składników kosmetyków. Z dniem 11 marca 2013 na terenie Unii Europejskiej wprowadzono zakaz całkowity zabraniający jednocześnie importu oraz sprzedaży kosmetyków i składników testowanych na zwierzętach. Zakaz nie dotyczy m.in. leków, suplementów diety czy samych substancji chemicznych.

„Komisja zobowiązała się do dalszego wspierania rozwoju metod alternatywnych oraz współpracy z krajami trzecimi, aby przyjęły one europejskie podejście. To wielka okazja dla Europy, aby dać przykład odpowiedzialnej innowacji w kosmetykach bez kompromisu w kwestii bezpieczeństwa konsumenta”.ogłosił Tonio Borg, komisarz UE ds. zdrowia

Podwójne oblicze firm

Od daty wprowadzenia całkowitego zakazu testowania na zwierzętach, firmy nie wprowadzają na rynek europejski gotowych produktów ze składnikami, które po tej dacie testowano na zwierzętach dla celów kosmetycznych. Jednak te same firmy jednocześnie wprowadzają swe produkty na inne rynki, gdzie testowanie na zwierzętach jest prawnie dozwolone lub nawet obowiązkowe. I tak przykładowo dana firma na terenie Unii Europejskiej oferuje produkt nietestowany na zwierzętach i w tym samym czasie produkt ten wprowadzany jest na rynku chińskim, gdzie takie testy są przeprowadzane. O takiej firmie nie można powiedzieć, że jest „cruelty free”, choć niejednokrotnie taka firma szczyci się i chwali, że jest przyjazna dla zwierząt.

Wiele firm bazuje oczywiście na istniejących już danych dotyczących bezpieczeństwa danej substancji. Jednak gdy wprowadzają swój produkt na rynek chiński, przeprowadzenie testów na zwierzętach jest niezbędne. Firmy, które chcą być obecne na chińskim rynku kosmetycznym, mają obowiązek finansować przeprowadzane testy. Władze lokalne Chin poddają testom na zwierzętach we własnych ośrodkach wszystkie produkty kosmetyczne trafiające na ten rynek i nie ma od tej reguły żadnego odstępstwa.

Każdy zakaz da się obejść

Warto wiedzieć, że rozporządzenie Komisji Europejskiej przewiduje pewne odstępstwa od zakazu testowania na zwierzętach. W wyjątkowych okolicznościach, gdy powstaną „poważne obawy dotyczące bezpieczeństwa” istniejącego składnika kosmetycznego, państwo członkowskie może zwrócić się do Komisji Europejskiej o zastosowanie odstępstwa od zakazu.

Testowane kosmetyki wciąż dostępne w drogeriach

Należy pamiętać, że z dniem 11 marca 2013 r. z półek europejskich drogerii nie zniknęły testowane na zwierzętach kosmetyki. Wprowadzony  zakaz dotyczy jedynie nowych produktów i ich składników. Na półkach drogerii wciąż dostępne są produkty, które testowane były na zwierzętach.

Warto wybierać kosmetyki świadomie

Jeśli spadnie sprzedaż produktów firm testujących na zwierzętach będę one zmuszone zmienić swoją politykę. Najprościej mówiąc przestanie być to dla wszystkich opłacalne. Warto więc wspierać firmy, które od zawsze deklarowały, że są wolne od okrucieństwa wobec zwierząt. Przyjęte regulacje prawne bez wątpienia są krokiem do w pełni humanitarnego testowania kosmetyków, jednak należy pamiętać, że w wielu krajach spoza Unii Europejskiej przepisy mogą być całkowicie odmienne. Decyzja o wyborze kosmetyku należy do każdego z nas. Skoro mamy możliwość kupienia produktów których powstanie nie było okupione cierpieniem zwierząt, to dobrze byłoby z takiej możliwości korzystać.

Jak sprawdzić czy dana marka testuje na zwierzętach?

Organizacja PETA – People for the Ethical Treatment of Animals, przygotowała dwie listy z nazwami firm, które swoje produkty testują lub nie testują na zwierzętach. Długość tej pierwszej jest przerażająca.

Lista firm testujących na zwierzętach: KLIKNIJ TUTAJ

Lista firm nietestujących na zwierzętach: KLIKNIJ TUTAJ

Co sądzicie o testowaniu na zwierzętach? Kupujecie kosmetyki nietestowane na zwierzętach czy nie zwracacie na to uwagi? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii. Koniecznie dajcie znać w komentarzach.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz